SHARE
Foto: commons.wikimedia.org/Silar

Igor Goszowski

Firma Deloitte wzięła pod lupę dochody wszystkich firm działających na umownym rynku Europy Środkowej – od Estonii po Serbię, uwzględniono m.in. Ukrainę, a pominięto rynek rosyjski. Efektem badań jest ranking najlepszych firm – Deloitte Central Europe Top 500.

Okazało się, że firmy z Ukrainy uplasowały się na trzecim miejscu. Warto zauważyć, że co trzecia firma z listy pochodzi z Polski (167 firm w całym zestawieniu), co szósta z Czech (84), a tylko co dziesiąta z Ukrainy (50).

Pamiętając o tym, że polska gospodarka opiera się na małych i średnich przedsiębiorstwach, które nie były brane pod uwagę podczas tworzenia rankingu, a gospodarka ukraińska na wielkich przedsiębiorstwach, które to decydowały o zajmowanej pozycji w rankingu, możemy sobie jedynie wyobrazić przepaść jaka dzieli nasze gospodarki. Szczególnie zaskakujące jest porównanie dochodów polskich i ukraińskich przedsiębiorstw państwowych.

Zatem dzięki jakim firmom polska gospodarka dominuje w Europie Środkowej? Na szczycie niemal tak samo jak u nas – w Polsce również prym wiodą monopole państwowe i potentaci rynku energetycznego, w tym PKN Orlen, Lotos, PGE. Zupełnie inna jest jednak wielkość osiąganych przychodów.

Całkowity dochód trzech największych polskich firm wynosi 39 miliardów euro, natomiast czołowej ukraińskiej trójki – „Metinvest”, „Naftogaz” i „Energia” – 26,4 miliardów euro. Biorąc pod uwagę jedynie największe firmy przewaga Polski jest tak ogromna, że dalsze porównania pokazują już wyraźnie prawdziwą przepaść.

Przykładem może być polski producent mleka Mlekovita (312. miejsce w rankingu), którego dochód jest większy niż firm „Węgiel Ukrainy” (329.), “Ukrtelecom” (389.) czy też „Nikopolskiego Żelazostopowego Zakładu” (394.). A warto dodać, iż „mleczarze” i tak wyraźnie przegrywają z kolejną polską firmą – producentem mięsa Animex (243.).

Można by pomyśleć, że wspomniana „Mlekovita” to monopolista w polskim sektorze rolnym, ale wcale tak nie jest – po piętach depcze jej inna mleczarnia- „Mlekpol” (346. miejsce). Także Animex nie jest jedyną firmą na swoim rynku, ponieważ na liście nie brakuje innych polskich firm z branży mięsnej.

86 miejsce w rankingu zajmuje polska państwowa jednostka organizacyjna „Lasy Państwowe”, a 111. miejsce – Poczta Polska. Dochód każdej z tych firm przekracza dochód holdingu Dmitrija Firtasza „Ostchem” (117. miejsce), który składa się z kilku dużych producentów nawozów azotowych i ogłosił zamiar utworzenia holdingu klasy światowej, czy też “Energoatoma” (125. miejsce), a nawet kluczowego biznesu miliardera Konstantina Żewaho – firmy „Ferrexpo”, która posiada jedne z największych rezerw rudy żelaza na świecie (155).

A czy ktoś słyszał coś o dochodach naszego Dzierżlisu? (odpowiednik polskich „Lasów Państwowych” – przyp. Red.). W rankingu Deloitte Central Europe Top 500 ich nie ma, prawdopodobnie szybko tam nie zawitają. Przychody „Ukrpoczty” (odpowiednik „Poczty Poslkiej” – przyp. red.) są znane, ale nie są warte przytaczania w tym miejscu. Nawiasem mówiąc, czeska poczta, która działa na rynku z cztery razy mniejszą populacją niż nasz, znalazła się w rankingu.

Jedyny sektor, w którym ukraińskie przedsiębiorstwa potrafią konkurować z sąsiadami to rolnictwo. Tu wszystko wydaje się być w porządku – w pierwszej piątce uplasowały się trzy krajowe holdingi rolne – „Kernel”, „Nibulon” i „Mironowski Chleboprodukt”.

Coś jednak rzuciło nam się w oczy – poza Ukraińcami klasyczne holdingi rolne do ranking delegowała tylko Rumunia (dwie firmy) i Polska (jedna), natomiast firm z branży przetwórstwa spożywczego jest już znacznie więcej.

Jedyna ukraińska firma, którą można zaliczyć do przedsiębiorstw przetwórczych – największy producent drobiu „Mironowski Chleboprodukt” – znacznie przegrywa z polskim producentem piwa „Kompania Piwowarska” (182.) i tylko trochę wyprzedza „Grupę Żywiec”, i to tylko dzięki katastrofie zeszłorocznych zarobków tej grupy.

Czyżby polskie piwo było takie smaczne i popularne? A polski producent warzyw „Kruszowica” ma większy dochód niż ukraiński (jeszcze niedawno państwowy) gigant “Chlibinvestgrup” z jego ogromną liczbą wspólników.

Znaczną część pozostałych polskich firm sklasyfikowanych w rankingu (łącznie 167) stanowią „córki” firm zachodnich – przeważnie niemieckich. Taka sama sytuacja występuje w Czechach.

Wśród przedstawicieli Ukrainy takich firm prawie nie ma – z wyłączeniem jednego czy dwóch przykładów.Wskazuje to na całkowity brak zagranicznych inwestycji w gospodarce ukraińskiej, która wciąż utrzymuje się tylko z dziedzictwa sowieckiej industrializacji. Kolejnym czynnikiem który ciągnie ukraińskie firmy w dół rankingu, zwłaszcza te które działają na rynku krajowym, to przeszacowanie dochodów w euro i niska siła nabywcza pieniądza.

W Polsce jest to, czego brakuje na Ukrainie, a może być realizowane tutaj: efektywne działanie monopoli państwowych, wysoki poziom przetwórstwa w sektorze rolnym
i rozwinięty rynek sprzedaży detalicznej. Dodajmy do tego chłonny domowy rynek zbytu i eksportowe możliwości dzięki członkostwu w Unii Europejskiej i otrzymamy receptę na dominację Polski w rankingu pięciuset najlepszych firm Europy Centralnej.

Żródło: http://www.epravda.com.ua/columns/2012/09/24/336559/

comments powered by HyperComments
Co o Polakach pisze ukraińska prasa? | Obcaprasa.pl
2016-06-17 22:07:15
[…] Link do całego artykułu: http://obcaprasa.pl/dlaczego-ukraina-to-nie-polska/ […]

Ostatnie Artykuły

(Polskawkawalkach.blogspot.com, Polska)
...czyli czas na Gorzów Wielkopolski. A dlaczego napisałam Landsberg? Kiedyś tak nazywało się to miasto, ale to było dawno, dawno temu. Nasze zwiedzanie Gorzowa...

(polski.blog.ru, Polska)
„My, Polacy, w uczuciach swych, w sympatiach dla Słowian musimy stanowić jedno. Skłania nas do tego nie tylko słuszna sprawa, o którą ujęła się...
Prawdziwa perła wśród polskich zamków - 40 kilometrów na południe od Opola

(, )
Prawdziwa perła wśród polskich zamków - 40 kilometrów na południe od Opola. Można zjechać z A4 koło Krapkowic i kierować się drogą numer 409...
wojna futbolowa

(, )
Mimo wybuchu wojny we wrześniu 1939 roku… gry w piłkę nożną nikt w Europie nie zaprzestał. To zrozumiałe. Wojna swoją drogą, sport swoją. Ale...
Podpisanie paktu o nieagresji pomiędzy sowiecką Rosją i III Rzeszą, zwanego paktem Ribbentrop-Mołotow

(, )
Jest wiosna 1939 roku. W Warszawie, w centrali Oddziału II Sztabu Głównego trwa narada szefów polskiego wywiadu. Napływa coraz więcej informacji wskazujących na możliwość...
Historia złotego pociągu już od ponad miesiąca rozpala umysły nie tylko poszukiwaczy skarbów, eksploratorów, historyków, ale także już wszystkich Polaków.

(, )
Historia złotego pociągu już od ponad miesiąca rozpala umysły nie tylko poszukiwaczy skarbów, eksploratorów, historyków, ale także już wszystkich Polaków. Zgłoszenie przez polskiego i...
Warszawa w latach 50-tych XIX wieku

(, )
Zdjęcia starej Warszawy. Część I Zdjęcia starej Warszawy. Część II   Lata 1855-1860 , Po prawej budowa południowego skrzydła hotelu Europejski, w głębi nieistniejący Pałac Saski     1858 ,...
relacje między państwami

(, )
Zwycięstwo Andrzeja Dudy w wyborach prezydenckich w Polsce to konsekwencja zmęczenia Polaków 8-letnim panowaniem partii Bronisława Komorowskiego. Pomimo udanych rządów Platformy Obywatelskiej oraz pomimo...
Atak żołnierzy.

(, )
Nie ma większej radości dla Polaka niż smutek sąsiada, mówi przysłowie. Co stało się więc podczas konfliktu w południowo-wschodniej części Ukrainy? Zamiast w trudnej...