SHARE

Sergei Tiomny dla 112.ua

W Warszawie odbyła się ostatnia podróż generała Wojciecha Jaruzelskiego, ostatniego z przywódców komunistycznej Polski, ostatniego z liderów tak zwanych państw demokracji ludowej, należących do strefy wpływu Związku Radzieckiego i stworzonych przez nie wojskowych i gospodarczych struktur Układu Warszawskiego i Rady Wzajemnej Pomocy Gospodarczej. Ten człowiek komunikował się z Breżniewem i innymi „kremlowskimi starcami”, z Reaganem i innymi liderami mocarstw światowych. Przecież na początku lat 90-tych XX wieku właśnie Polska znajdowała się przez pewien czas w centrum uwagi europejskiej i światowej społeczności. Tak samo jak obecnie w tej roli występuje Ukraina.

To właśnie Polska była pierwszym krajem w obozie socjalistycznym, jej obywatele jako pierwsi masowo wyszli na place i ulice Gdańska, Warszawy i innych miast, żeby wyrazić swoją dezaprobatę wobec sytuacji gospodarczej i politycznej,  która powstała w kraju. Po co to zrobili? Żeby poprzeć  lidera “Solidarności” Lecha Wałęsę, który otwarcie wystąpił przeciw komunistycznym przywódcom kraju, oskarżając ich o nieudolność w zapewnieniu wolności gospodarczej oraz politycznej.

Na nich rzucono policję, stosowano armatki wodne, wywierano presję na prasę. Jednak masowe marsze za każdym razem miały coraz większy rozmach. W tych latach byłem oficerem w Północnej Grupie Wojsk, która stacjonowała na terenie Polski. Informacji o wydarzeniach w Afganistanie wówczas było mało i były one podawane przez media radzieckie równorzędnie z lokalnymi ogłoszeniami z zakresu ogrodnictwa czy na temat budowy „mostów przyjaźni”. Wydarzenia w sąsiednim kraju podawano takim samym tonem jak media rosyjskie obecnie informują swoje społeczeństwo o wydarzeniach na Ukrainie.

W podobny sposób liderów Solidarności nazywano „agentami imperializmu”, a protestujących Polaków nazywano oszukanymi, nieprzytomnymi, przestraszonymi, itp. Dlatego skierowanie do Polski odczuwałem jako służbę w państwie, gdzie za chwilę może wybuchnąć cywilna lub militarna – III wojna światowa. Istnieją różne wersje tego, jak prowadzono negocjacje pomiędzy przywódcami ZSRR i Polski odnośnie stabilizacji w kraju, przy czym znacząco się one różnią. Imponuje mi bardziej ta, która świadczy o tym, że Jaruzelski przedstawił twarde stanowisko:

„To jest wewnętrzna sprawa i rozwiążemy je sami, bez interwencji wojsk radzieckich”.

Należy zauważyć, że dowództwo grupy wojsk radzieckich uporczywie domagało się minimalizacji obecności w polskich miastach i wsiach radzieckich żołnierzy i ich przyjaciół. Dzieci były wożone do szkoły autobusem pod ochroną zbrojnego patrolu.
A dowódca grupy na posiedzeniu zarządu powiedział: „Niech kobiety siedzą w domu i kupują wszystko w Wojentorgu”. Jeżeli ktoś z nich zostanie porwany, to wiedzcie o tym, że z powodu jednej Maszy lub Katarzyny nie będziemy zaczynać wojny”. Dlatego nocne wydarzenia z 12 na 13 grudnia 1981 roku były całkowitym zaskoczeniem dla przywódców ruchu oporu, a również dla całego społeczeństwa polskiego.

Przywódcy ruchu zostali aresztowani i internowani do obozów gdzie Wałęsa, według informacji ówczesnej polskiej prasy, napisał do generała list pokuty, który podpisał, wskazując swój stopień wojskowy – „kapral”. Jeśli chodzi o nas, to wojska zostały zaalarmowane, otrzymały broń, naboje bojowe, wydawano nawet granaty, czego nie czyniono zwykle podczas zwykłych czy nawet bojowych ćwiczeń wojskowych. Wzmocniono ochronę obozów wojskowych i obiektów, zwiększono liczbę patroli, strażników, została zaangażowana nawet lokalna policja. Jednak wielkiego wybuchu emocji w ramach protestów w całym kraju nie było. Niestety, wystąpiło kilka konfliktów, w których doszło do użycia broni, zostali zabici ludzie, byli ranni, ale takich wypadków było mało.

Autorytet wojskowego przywódcy kraju, którym od dawna był Jaruzelski, zaufanie do niego ze strony narodu, przecież on nie był funkcjonariuszem partii, która była postrzegana negatywnie w społeczeństwie, wspieranie go Kościołem (w tych latach złożył wizytę w Polsce papież Jan Paweł II – Polak z pochodzenia), który miał wielki autorytet, były gwarancją tego, że w kraju skończyły się liczne marsze i wiece. Należy zauważyć, że nawet w najbardziej burzliwych czasach, choć w sklepach nie wszystko można było kupić, o poranku do każdego z nich przywożono chleb i mleko i zostawiano je pod drzwiami. Nigdy nie widziałem, żeby ktoś wziął bochenek chleba lub butelkę mleka, chociaż nie było nikogo wokół.

Dlatego patrząc na materiał filmowy, który został niedawno nakręcony w Kijowie i Doniecku, kiedy banda rabusiów prowadziła swoja brudną robotę (nieważne, czy to był bank, czy sklep „Metro”), myślę, że nadal musimy dążyć do dorównania Europie, chociażby z tego powodu.

W ciągu ostatnich lat jego życia próbowano przeprowadzić rozprawę sądową przeciwko Jaruzelskiemu oskarżając go o działania przeciwko demokracji, prawom człowieka i wolności. Jako jednym z pierwszych, który wystąpił przeciw takiemu procesowi był jego zaciekły oponent Lech Wałęsa, który w tym czasie już opuścił stanowisko prezydenta. Jednak, mimo wieku Generała, proces przebiegał bardzo powoli i skończył się na niczym. Generał odszedł (jakoś ciężko nazwać go inaczej – pozostał w naszej pamięci jako „generał”). Kim on był – uzurpatorem, który spełnił wymagania kierownictwa ZSRR oraz stłumił ruch robotniczy w kraju, czy też wizjonerskim działaczem politycznym, który obronił swój kraj przed ewentualnym rozlewem krwi i zapobiegł interwencji sąsiedniego państwa? Niech każdy osądzi samodzielnie, kto tylko interesuje się historią i polityką.

Żródło: http://112.ua/mnenie/posledniy-iz-mogikan-ili-vospominaniya-o-voycehe-yaruzelskom-70278.html

comments powered by HyperComments

Ostatnie Artykuły

(Polskawkawalkach.blogspot.com, Polska)
...czyli czas na Gorzów Wielkopolski. A dlaczego napisałam Landsberg? Kiedyś tak nazywało się to miasto, ale to było dawno, dawno temu. Nasze zwiedzanie Gorzowa...

(polski.blog.ru, Polska)
„My, Polacy, w uczuciach swych, w sympatiach dla Słowian musimy stanowić jedno. Skłania nas do tego nie tylko słuszna sprawa, o którą ujęła się...
Prawdziwa perła wśród polskich zamków - 40 kilometrów na południe od Opola

(, )
Prawdziwa perła wśród polskich zamków - 40 kilometrów na południe od Opola. Można zjechać z A4 koło Krapkowic i kierować się drogą numer 409...
wojna futbolowa

(, )
Mimo wybuchu wojny we wrześniu 1939 roku… gry w piłkę nożną nikt w Europie nie zaprzestał. To zrozumiałe. Wojna swoją drogą, sport swoją. Ale...
Podpisanie paktu o nieagresji pomiędzy sowiecką Rosją i III Rzeszą, zwanego paktem Ribbentrop-Mołotow

(, )
Jest wiosna 1939 roku. W Warszawie, w centrali Oddziału II Sztabu Głównego trwa narada szefów polskiego wywiadu. Napływa coraz więcej informacji wskazujących na możliwość...
Historia złotego pociągu już od ponad miesiąca rozpala umysły nie tylko poszukiwaczy skarbów, eksploratorów, historyków, ale także już wszystkich Polaków.

(, )
Historia złotego pociągu już od ponad miesiąca rozpala umysły nie tylko poszukiwaczy skarbów, eksploratorów, historyków, ale także już wszystkich Polaków. Zgłoszenie przez polskiego i...
Warszawa w latach 50-tych XIX wieku

(, )
Zdjęcia starej Warszawy. Część I Zdjęcia starej Warszawy. Część II   Lata 1855-1860 , Po prawej budowa południowego skrzydła hotelu Europejski, w głębi nieistniejący Pałac Saski     1858 ,...
relacje między państwami

(, )
Zwycięstwo Andrzeja Dudy w wyborach prezydenckich w Polsce to konsekwencja zmęczenia Polaków 8-letnim panowaniem partii Bronisława Komorowskiego. Pomimo udanych rządów Platformy Obywatelskiej oraz pomimo...
Atak żołnierzy.

(, )
Nie ma większej radości dla Polaka niż smutek sąsiada, mówi przysłowie. Co stało się więc podczas konfliktu w południowo-wschodniej części Ukrainy? Zamiast w trudnej...