Polska: Pomiędzy atomem a rurą gazową

Trójkąt Weimarski może sprzyjać przeprowadzeniu reform energetycznych na Ukrainie. Współpraca państw w ramach Trójkąta Weimarskiego w sektorze energetycznym czasami bywa jednak bardzo trudna. Zarówno na poziomie politycznym, jak i w zakresie energetyki więcej łączy Francję z Niemcami. Polska ciągle musi rezygnować ze swoich priorytetów aby zasłużyć na życzliwość innych państw w ramach tej grupy.

Polska jest uzależniona głównie od węgla kamiennego i brunatnego. W 2012 roku
55 procent zużytej energii pochodziło z produkcji wykorzystującej właśnie ten surowiec. Pozostałe źródła to ropa naftowa (26 procent), gaz ziemny (15 procent) i odnawialne źródła energii (4 procent łącznego zużycia). Polski przemysł jest bardzo energochłonny – zużywa więcej energii niż pozostałe państwa Trójkąta Weimarskiego, do tak samo efektywnego procesu produkcji.  Polska gospodarka jest też bardziej emisyjna – w większym stopniu zanieczyszcza środowisko naturalne.

Dlatego Polacy różnią się od swoich zachodnich partnerów w kwestiach polityki klimatycznej oraz promocji odnawialnych źródeł energii. Zachodnia Europa posiada wieloletnie tradycje ruchów ekologicznych, w jej parlamentach zasiadają partie Zielonych a bardzo popularne są organizacje pozarządowe zajmujące się ochroną przyrody oraz zmianami klimatycznymi.

Paryż i Berlin pozostają za to z reguły głuche na argumenty o tym, że energetyka węglowa może być bardziej innowacyjna, czystsza i korzystniejsza dla gospodarki. Wyjątkiem są tutaj wschodnia część Niemiec, gdzie ta gałąź energetyki jest nadal dobrze rozwinięta. Francuskie stanowisko na temat energetyki różni się nieco od niemieckiego i polskiego. Ten kraj opiera swą politykę energetyczną w dużym stopniu na elektrowniach atomowych.  W 2012 roku wytwarzały one ponad 407 terawatogodzin, czyli 83 procent energii produkowanej we Francji.

Z tego względu Francuzi są trzecimi po Niemcach i Kanadyjczykach eksporterami prądu na świecie, a także drugimi po Niemczech producentami biopaliw w Europie. Rozwinięty sektor atomowy we Francji sprawia, że bliska Niemcom oraz Polakom dyskusja, o tym na ile Europa może sobie pozwolić na uzależnienie od surowców z Rosji, jest Francuzom zupełnie obca. Oni mają poza tym dostęp do gazu i ropy z krajów Północnej Afryki i giełd anglosaskich. Natomiast geopolityczne uwarunkowania Niemiec zawsze dążyły do bliskiej współpracy z Rosją. Celem Warszawy jest uniezależnienie się od importowanych z tego kraju surowców.

Polska broni swojego sektora węglowego przed zbyt daleko posuniętą polityką klimatyczną wetując nowe rozwiązania w Brukseli i oponując przeciwko wielkim inwestycjom w odnawialne źródła energii (OZE), a także prowadzi aktywne działania na rzecz dywersyfikacji źródeł dostaw gazu ziemnego oraz ropy naftowej, np. budując terminal LNG w Świnoujściu.

W polityce energetycznej krajów Trójkąta jest zdecydowanie więcej różnic, niż punktów wspólnych. A może państwa te łączy coś w kwestiach energetyki ukraińskiej? Najbardziej zainteresowana jest nią oczywiście Polska. To Polacy zainicjowali rozmowy Komisja Europejska-Ukraina-Rosja na tematy gazowe, z których zostali potem usunięci.

Reformy dzięki którym Polska jest mniej zależna od gazu ziemnego są argumentem przytaczanym przez ekspertów ukraińskich na rzecz zmniejszenia konsumpcji tego surowca. Jednak skuteczniejsi w promowaniu rozwiązań energetycznych okazują się na Ukrainie Niemcy. Intensyfikują oni promocję inwestycji w energetykę odnawialną.

Kraje Trójkąta Weimarskiego mogą jednak współdziałać w zakresie wdrożenia nad Dnieprem unijnych dyrektyw gazowych i elektroenergetycznych, które sankcjonują łączenie rynków gazu ziemnego oraz energii elektrycznej na terenie Wspólnoty Energetycznej, a do tej Ukraina również należy.

Trójkąt Weimarski może zdopingować reformy energetyczne na Ukrainie.  To prawdopodobnie jedyny punkt, w którym państwa członkowskie mogą skutecznie współpracować. Wszystkim krajom członkowskim Trójkąta powinno zależeć na wprowadzeniu na terenie Ukrainy dobrego prawa, które podnosi standardy funkcjonowania firm, broni interesu wszystkich podmiotów biorących udział w wymianie surowcami i energią elektryczną oraz chroni przed monopolami.

Tutaj spotykają się interesy Francji, Niemiec, Polski i Ukrainy. Dzięki wprowadzeniu trzeciego pakietu energetycznego, na Ukrainie zostanie wprowadzony rozdział właścicielski (unbundling), zasada wolnego dostępu do przepustowości (third party access) oraz inne mechanizmy, które docelowo uwalniają rynek gazu i energii elektrycznej.

Dzięki temu ukraiński sektor energetyczny będzie bardziej przyjazny dla zachodnich inwestorów. Infrastruktura energetyczna nad Dnieprem potrzebuje szybkiej modernizacji. Jest to szczególnie istotne ze względu na fakt, że Ukraina jest głównym krajem tranzytowym w Europie.

Ukraiński miks energetyczny jest skrajnie zależny od gazu ziemnego, który do czasu rewolucji Euromajdanu pochodził głównie z Rosji. Ten surowiec jest odpowiedzialny za 40 procent ukraińskiej konsumpcji energii. Dalej jest węgiel (28 procent) i energia atomowa (18 procent). Te dane pokazują, co Weimar może dać Ukrainie.

Polacy mogą zapewnić techniczną możliwość czerpania gazu z Zachodu i już to czynią. Naftogaz sprowadza go już na mocy umowy z niemieckim RWE przez nasz kraj, Słowację i Węgry. Niemcy oferują także dostawy gazu, który również jest rosyjski, lecz ze względu na dostarczenie gazociągiem Nord Stream, tańszy. Francja może wesprzeć rozwój ukraińskiego sektora atomowego. Trójkąt Weimarski jako całość może zatem wspierać reformy ukraińskiej energetyki.

Żródło: http://comments.ua/money/495124-mezhdu-atomom-gazovoy-truboy.html

comments powered by HyperComments