Ukraina wróciła do Polski

… aby ponownie przywrócić rewersowy przesył gazu.

Ukraina wznowiła dostawy gazu z Polski po sześciotygodniowej przerwie. Ten kierunek rewersu, najmniej znaczący pod względem ilości, został zamknięty na początku roku z powodu braku zysku.

Według analityków przywrócenie dostaw może być związane z chęcią PGNiG na sprzedaż nadmiaru gazu otrzymanego na podstawie długoterminowego kontraktu z „Gazpromem”. Na tle możliwego obniżenia ceny gazu w skutek spadku cen ropy naftowej, europejskie firmy chcą zdobyć rynki dla realizacji korzystniejszych zamówień.

Wczoraj „Ukrtransgaz” po raz pierwszy w tym roku otrzymał gaz z Polski. Według danych Operatora Gazociągów Przesyłowych GAZSYSTEM S.A. strona ukraińska złożyła wniosek o odbiór gazu w ilości 110 000 m3, co stanowi około 3% przepustowości systemu w kierunku Ukrainy. Ostatni raz gaz z Polski na Ukrainę dostarczano w grudniu ubiegłego roku. Wtedy Ukraina otrzymała 67 mln m3 gazu (1,25% krajowego zużycia). Następnie zatrzymano przesył gazu rewersem, a szef “Naftogaz Ukrainy” Andrej Kobolev wyjaśnił, iż zaszła potrzeba uzgodnienia nowych warunków cenowych. Największa ilość przesyłu gazu rewersem należy do niemieckiej RWE, a cena gazu została ustalona na podstawie notowań gazu na hub w Niemczech. Źródło “Ъ” na rynku uważa, że od stycznia, kiedy cena gazu rosyjskiego spadła do 329 dolarów za tysiąc m3, Ukrainie nie opłaca się otrzymywać gazu przez Polskę, ponieważ cena gazu dostarczanego w tym kierunku, z uwzględnieniem transportu i marży handlowców stała się wyższa niż cena gazu rosyjskiego. W tym samym czasie znacząco wzrosła ilość dostarczanego gazu rewersem przez Słowację, gdzie koszty transportu są mniejsze.

Polski kierunek rewersu gazu zawsze był najmniej znaczącym: maksymalna przepustowość pozwalała pokryć nie więcej niż 2% dziennego zużycia gazu na Ukrainie. Obecnie Ukraina, na skutek przesyłu gazu rewersem najwięcej gazu otrzymuje przez Słowację – 38 milionów m3 dziennie (około 20% zużycia) i 5 milionów m3 przez Węgry (około 3%). Pozostałą część stanowią: użycie gazu z podziemnych magazynów, produkcja własna oraz gaz z Rosji.

„Polski rewers nigdy nie odgrywał znaczącej roli w dostawach gazu na Ukrainę” – potwierdza Aleksej Grivach z FNEB. Według niego wznowienie dostaw może być związane z tym, że polska firma gazowa PGNiG ma obecnie niewielkie nadwyżki gazu, które chce sprzedać.

Ze względu na gwałtowny spadek cen ropy naftowej i opóźnienie o 6-9 miesięcy, w czasie którego spadek cen zaczyna wpływać na kontrakty gazowe “Gazpromu”, europejscy klienci „Gazpromu” próbują teraz pozbyć się maksymalnej ilości zapasów gazu w podziemnych magazynach i odbierać jedynie minimalną ilość obecnego zużycia. Taka taktyka pozwoli im zaoszczędzić kupując rosyjski gaz w drugim i trzecim kwartale po znacznie niższej cenie.

Jurij Barsukow.

Żródło: https://news.mail.ru/economics/21052180/

comments powered by HyperComments