Co wygrała Polska, likwidując pobór do wojska

Polska armia jest dość dobra 🙂

Dla białoruskiego poborowego, służba wojskowa – to święty obowiązek mający na celu ochronę interesów państwa a co więcej brak jego wypełnienia grozi odpowiedzialnością karną poborowego. A nasi sąsiedzi pięć lat temu całkowicie zrezygnowali z poboru – przekształcając armię poborową w armię zawodową.

Powszechna służba wojskowa – to cecha charakterystyczna dla krajów postsowieckich. Taki system organizacji sił zbrojnych był również w Polsce – do 2008 roku, gdy poborowi otrzymali ostatnie wyzwania do armii. Nasi sąsiedzi zdecydowali zmniejszyć armię ilościowo i zwiększyć jej poziom jakościowo.

Jeżeli zdolność bojową białoruskich sił zbrojnych można oszacować (na szczęście) za pomocą wyników ćwiczeń natomiast Polskie wojskowe siły zbrojne mogą pochwalić się ciągłą aktywnością w misjach NATO, na przykład w Afganistanie i Iraku. Prawdziwe doświadczenie bojowe dla każdej armii jest bezcenne. Sprawdzaniu ulega dosłownie wszystko – zaczynając od indywidualnego wyposażenia żołnierza i techniki a kończąc na systemie koordynacji i dowodzenia. Ale czasami ceną tych misji jest życie żołnierzy (straty w Afganistanie od 2007 do 2013 roku wyniosły 43 osoby).

Polacy decydujący się na dobrowolne pójście do wojska swój wybór argumentują tym ,że oprócz patriotyzmu, służba wojskowa jest wiarygodnym i stabilnym miejscem pracy gwarantującym godziwe wynagrodzenie. W przeciwieństwie do białoruskich kolegów, w Ministerstwie Obrony Narodowej RP wysokość wynagrodzenia nie jest “tajemnicą wojskową”, oraz informacja o wysokości zasiłku pieniężnego jest w domenie publicznej:

  • Szeregowy  – 2500 złotych (8 milionów 225 tysięcy rubli białoruskich (Br));
  • Sierżant – 3.100 złotych (10 milionów 200 tysięcy Br);
  • Major – 4500 złotych (14 milionów 805 tysięcy Br);
  • Pułkownik – od 6300 (20 milionów 727 tysięcy Br).

Oprócz wynagrodzenia mogą być naliczane inne dodatki, koszty podróży itd. Po 15 latach służby polski żołnierz pracujący na kontrakcie może przejść na emeryturę i otrzymywać co najmniej 40% ostatniego wynagrodzenia oraz inne dodatki w zależności od warunków służby.

Wynagrodzenie żołnierzy poborowych armii białoruskiej rzadko kiedy przekracza 100 Br tys. Jednak białoruski Sierżant-kontraktowy otrzymuje pensję porównywalną z polskim wynagrodzeniem – 3,5 mln. Br.

Agresja Rosji wobec Ukrainy zmieniła postawę rządu do finansowania armii. Jeżeli wcześniej to była pozycja kosztówa, którą okresowo próbowano zmniejszyć, to obecnie Warszawa planuje dodać do budżetu Ministerstwa Obrony co najmniej 200 mln euro rocznie. Jednak nie chodzi o zwiększeniu liczby wojska, lecz zakup nowoczesnej broni.

Pobór na Białorusi wpłynął na zmilitaryzowanie państwa. Na tysiąc ludności mamy 7,4 wojskowych, natomiast w Polsce ten wskaźnik znajduje się na poziomie 4,22. Która armia jest bardziej skuteczna – w czasie pokoju to retoryczne pytanie. Jednak nasi sąsiedzi są w wojsku dobrowolnie i już zapomnieli co to znaczy biegać od wojenkomatów (odpowiedników naszego WKU).

Żródło: http://www.gazetaby.com/cont/art.php?&sn_nid=81259

comments powered by HyperComments