Polska – Rosja. Perspektywy rozwoju stosunków dwustronnych

O sytuacji w Polsce i perspektywie rozwoju stosunków dwustronnych – Igor Żukowski w rozmowie z “Biznes FM – Kaliningrad”.

Szef Centrum Polskich badań BFU imienia Immanuela Kanta, Igor Żukowski opowiedział w wywiadzie dla “FM Biznes – Kaliningrad” o sytuacji w Polsce i perspektywie naszych wzajemnych stosunków.

– Ostatnio nadchodzą niepokojące wieści z sąsiedniego kraju. Samoloty NATO latają nad Polską, wojskowy sprzęt jest ustawiany na granicy wschodniej. Jak realne są te zagrożenia dla naszego regionu?

– Samoloty NATO latają w pobliżu granic obwodu kaliningradzkiego nie pierwszy dzień i nie pierwszy rok, nie ma nic strasznego w takiej sytuacji. W odniesieniu do jakiegokolwiek ruchu sprzętu wojskowego każdy kraj na swoim terytorium może robić wszystko co chce, także zapraszać do siebie wojskowych z innych krajów. To jest normalne dla współczesnego świata, który jest pełen nieufności, a ludzie zawsze miło uśmiechają się do siebie.

– Możemy powiedzieć, że nasze wzajemne stosunki są bardziej napięte w związku z ukraińskim kryzysem i wydarzeniami na Krymie?

– Pamiętacie co pisał Szota Rustaweli? “Każdy staje się strategiem w obliczu nadchodzącego zagrożenia”. Polska ma moim zdaniem przewidywalne stanowisko. Stopień sztywności reakcji nie jest mierzony przez Polskę, lecz przez społeczność międzynarodową, którą reprezentują obecnie organizacje rządowe – (…) NATO, Unia Europejska. Dziś rozumiemy, że nie będzie rygorystycznych sankcji. Strony udają, że są na siebie obrażone, ale pomimo nadal utrzymują kontakt.

– Kaliningrad napiął się więcej niż inni, bo jest mocno związany z Polską. Czy te wydarzenia wpłyną na wydawanie wiz oraz współpracę transgraniczną?

– Nie, w kwestii wiz nie będzie żadnych zmian. Czy ma Pan polskich przyjaciół?

– Tak.

– Czy oni usunęli pana numer z książki telefonicznej?

– Nie, broń Boże.

– I póki co tak pozostanie. Oczywiście wzrosła aktywność. W Polsce w przyszłym roku odbędą się wybory, a partia rządząca jest w bardzo trudnej sytuacji. Krytykowana jest zarówno wśród swoich członków, którzy rozumieją, że rząd traci poparcie, jak i wsród opozycji. Jeśli nie jest to partia dążaca do wojny to zapewne jest to partia tych, którzy chcieliby pewnego pogorszenia sytuacji. Dlatego polityka jest sprzeczna z przyjętą praktyką wzajemnych relacji, które mamy ustalone z przyjaciółmi i kolegami z Polski.

Mechanizm działania małego ruchu granicznego, który jest żartobliwie nazywany “Olej w zamian na jedzenie”. Mówiąc poważnie – nie widzę żadnych przyszłych ograniczeń. Oczywiście niektóre sektory polskiej gospodarki rozwijają się na fali popytu zgłaszanego przez mieszkańców Obwodu Kaliningradzkiego, którzy z przyjemnością wydają pieniądze w polskich ośrodkach zdrowia i supermarketach. Nie trzeba uzależniać stopnia rozwoju gospodarki regionu od naszych wydatków, ale jest to ważny czynnik pozwalający zwykłym mieszkańcom obwodu kaliningradzkiego spojrzeć na zwykłych Polaków i odwrotnie. Oczywiście, istnieją “weseli” ludzie z “zabawnymi” hasłami i niestandardowymi działaniami, ale ich nie brakuje w innych krajach?

– Czy może Pan opowiedzieć bardziej szczegółowo na temat układu sił politycznych w Polsce?

– Studiowałem dziesięć lat temu na Uniwersytecie Warszawskim i na pierwszym wykładzie, który był poświęcony wewnętrznym procesom politycznym w Polsce, profesor opowiedział anegdotę: “Gdzie dwóch Polaków, tam trzy partie polityczne”. Polski krajobraz polityczny jest niesamowity i piękny, zaczynając od partii łysych i kończąc partią osób, którzy uwielbiają piwo. Ale główny nurt polityczny i polityczną agendę dnia tworzy pula składająca się z dwóch, trzech partii, które walczą o władzę.

Ciekawym zjawiskiem jest to, że do niedawna każde kolejne wybory wynosiły na polityczny Olimp nową siłę polityczną. Tylko partii Donalda Tuska udało się dwa razy z rzędu wygrać wybory parlamentarne. Nie jestem pewien czy ta sztuka uda im się po raz trzeci – opozycja i nastroje w Polsce skupiają się teraz na ciężkiej pracy i dokonaniu korekty polityki wewnętrznej i gospodarki.

Istnieje możliwość, że do władzy dojdzie Kaczyński. Nie postrzegamy go jako zagrożenia. Jest to normalny proces polityczny. W priorytetowych obszarach polityki zagranicznej w Polsce istnieje konsensus pomiędzy różnymi siłami politycznymi. Wszystkie strategiczne decyzje podjęte zostały w przeszłości: Polska wstąpiła do NATO, UE, poza tym nie planuje większych zmian.

Był taki żart, który opowiedział ten sam profesor: “Kiedy Pan osiedlał ludzi na ziemi postanowił zażartować z Polakami i umieścił ich między Niemcami i Rosjanami”.

– Skazując ich na wieczny wybór między zachodnią kulturą a słowianofilami?

– To byłoby zbyt proste. Skazując na męki ciągłego wyboru. Obecność dwóch tak potężnych sąsiadów z ich interesami zawsze jest dla Polski aktualnym tematem. W dokumentach programowych partii politycznych i w wypowiedziach ich liderów słowa odnośnie Niemiec i Rosji są najważniejszą częścią. Jednakże sztuka dyplomacji nie polega na wypowiedzeniu wojny sąsiadowi. Taka sytuacja jest patowa, i tak grają tylko dzieci.

Usytuowanie Polski między dwoma sąsiadami to nie jest wybór, to przeznaczenie. Polska musi sama znaleźć właściwy algorytm działań, jeśli chce przetrwać w sprawach gospodarczych i być uważaną za poważne, wpływowe państwo w Europie. (…)

Żródło: http://www.kantiana.ru/pl/news/130877/

comments powered by HyperComments