Szczodrość na „dziady”

Polacy to niezwykle zorganizowany naród. Nic dziwnego więc w tym, że organizacja która doprowadziła do upadku komunizmu w Polsce, nazywała się “Solidarność”. To słowo jest synonim Polaków. I kolejnym dowodem jest to, że cały kraj co roku zbiera się by świętować „dziady” (Święto Wszystkich Świętych – przyp. red.).

Co roku, począwszy od 1970 roku, na największym cmentarze warszawskim “Powązki” trwa akcja “Ratujmy Zabytki Powązek”. 1 i 2 listopada przedstawiciele świata kultury, nauki, polityki, ubierają się ciepło, biorą w ręce skarbonki i ruszają na cmentarz.

Celem jest zebranie pieniędzy na odrestaurowanie pomników, nagrobków oraz kaplic na cmentarzu z XVIII wieku. Warto wspomnieć, że właśnie tutaj pochowano Stanisława Moniuszkę, Adama Pługa, Jana Bułhaka, Michała Fedorowskiego, Melchiora Wańkowicza – ludzi, których życie było związane z białoruską ziemią.

W tym roku na Powązkach kwestowało około 250 wolontariuszy. Wśród nich była cała „śmietanka” polskiej inteligencji – aktorzy, muzycy, pisarze, ludzie z pierwszych stron gazet i ekranów telewizyjnych. Są to ludzie o różnych poglądach politycznych – lewica, prawica, centrum.

Ludzie którzy podczas gorącej debaty telewizyjnej mogą wymyślać siebie wzajemnie od najgorszych. Jednak na “Dziadach” te podziały znikają. Razem z nimi pieniądze na odbudowę starych pomników historii i kultury zbierała prezydent polskiej stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz. Patronem akcji był prezydent Bronisław Komorowski, który pojawił się na Powązkach aby podarowć pieniądze na szczytny cel i podziękować organizatorom.

Dzięki hojności Polaków w tym roku zebrano ćwierć miliona złotych, co stanowi prawie 90.000 dolarów. W dwa dni !!!

W ubiegłym roku suma była niższa tylko o 2500 dolarów. A za zebrane pieniądze wyremontowano główną bramę cmentarza oraz bramę św. Honoraty. Zaczęto także odnawianie Alei Zasłużonych, na której znajduje się aż 109 mogił . W tym roku odnowiono 60 z nich.

dziady2

Zdjęcie: Dmitrij Gurniewicz

Plany organizatorów na następny rok są o wiele bardziej ambitne. Inicjatorem tej wyjątkowej akcji jest krytyk muzyczny Jerzy Waldorf, który zmarł 15 lat temu. Aby uratować unikalne zabytki od zniszczenia zaproponował co roku, z okazji Dnia Wszystkich Świętych zbierać pieniądze na cmentarzu. A hojność Polaków nie zawodzi.

dziady3

Zdjęcie: Dmitrij Gurniewicz

Dlaczego nie miałby to być przykład do naśladowania dla nas – Białorusinów? Fundusze na zagospodarowanie są bardzo potrzebne i „Kuropatom” i innym miejscom, gdzie pochowane są ofiary nieludzkich systemów – komunizmu i nazizmu – w ramach których prowadzone były eksperymenty na ziemi białoruskiej. Brakuje nam jednak inteligencji. Pomimo tego wierzymy, że nasza hojność jeszcze nie zginęła.

Żródło: http://www.belaruspartisan.org/blogs/gurnevich/16769/

comments powered by HyperComments